Czas na kolejną, a tym razem dodatkowo dość sporą, aktualizację line-upu. Mam wrażenie, że w tym roku organizatorzy chcą pokazać się z nieco innej strony, zapraszając artystów, który nie kojarzą się stricte z muzyką metalową, nadal jednak wpasowując się w mroczną i alternatywną stylistykę.

Dlatego przy tak zdefiniowanym klimacie festiwalu, nie powinien dziwić udział słoweńskiej grupy Laibach. Ekipa szokuje swoim imagem i muzyką od 1980, zaś po samobójstwie ówczesnego wokalisty grupy, w 1983 do zespołu dołączył Milan Fras, którego charakterystyczny styl śpiewania, zainspirował wielu artystów nurtu industrial. Grupa wywodzi się z miasta Trbovlje, którą od fińskiego Jyvaskyla dzieli ponad 2 tysiące kilometrów. A piszemy o tym dlatego, iż z Finlandii przyjedzie bluegrassowy zespół Steve n’ Seagulls, znany z rockowych coverów, zagranych na akustycznych instrumentach. O Finach zrobiło się głośno za pośrednictwem humorystycznych teledysków nagranych jednym ujęciem, które zamieszczali na swoim profilu youtube. Zapowiada się kolejny ciekawy występ, mamy tylko nadzieję, iż uda się ich dobrze nagłośnić.

W tym roku nie zabraknie równiez muzyki dla fanów progresywnego metalu. Na scenie pojawią się bowiem Norwegowie z Green Carnation, którzy reaktywowali się w 2014 roku, nie wydając jednak żadnego nowego wydawnictwa. Ze Szwecji przyjadą zaś Pain of Salvation, którzy w 2017 roku wydali swój dzięsiąty album In the passing light of the day. Niedawno swoje odejście z grupy ogłosił Ragnar Zoldberg, zaś jego miejsce zajął poprzedni gitarzysta grupy, Johan Hallgren, który niemalże na pewno wystąpi bez koszulki.

Nie będę juz liczył kilometrów, które przelecą indonezyjscy death metalowcy z Jasad, dla których będzie to pierwszy koncert w Europie. Zaś z części świata nie objętej zasięgiem bomb atomowych Korei Północnej, przylecą brazylijscy death metalowcy z Nervochaos. 

W 2017 roku, swoją reaktywację ogłosili Szwajcarzy z Messiah, których początki działalności przypadają na 1984 rok. Z występu z pewnością ucieszą się wszyscy, których młodzieńcze czasy przypadają na początek lat ’90. Warto również zainteresować się islandzkimi black metalowcami, z zespołu którego nazwa z pewnością nie wyświetli się dobrze na wszystkich urządzeniach. Mowa tutaj o MISÞYRMING. Swoje trzy grosze dorzuci również świeżutki, holenderski black/death metalowy zespół Ulsect, w którym występują muzycy znani z Dodecahedron.

Jeżeli ktoś ma ochotę posłuchać mathcore’u, to będzie miał okazję wybrać się na występ Rollo Tomasi. Zaś do sporej już załogi HC, dołączają kolejne składy. Mowa tutaj o Brytyjczykach z Broken Teeth oraz Amerykanach z Wisom In Chains Evergreen Terrace. Na koniec warto wspomnieć o zespole krishnowców-punk rockowców, czyli Shelter.