Siódma odsłona znanej całemu światu serii Heroes Might & Magic to połączenie wielu błyskotliwych pomysłów z poprzednich części. Choć typ rozgrywki pozostał taki sam, to w grze czuć powiew świeżości i oryginalności. Ten powiew to taktyka oraz strategia gry, które uległy drastycznej zmianie w grze Heroes 7 Might & Magic.

 ładowanie heroes 7

I ty możesz stworzyć grę

Heroes VII Might & Magic od początku powstawała w sposób niecodzienny i nietypowy, bowiem wiele ważnych kwestii twórcy rozwiązywali poprzez… głosowanie. W ankietach mógł wziąć udział każdy zainteresowany, dzięki czemu każdy – ty, ja, nasi znajomi – mieli realny wpływ na wygląd pewnych elementów gry. I to nie całkiem nieistotnych, ale wprowadzających odpowiedni klimat. To było świetne posunięcie ze strony twórców i w tym aspekcie uważam, że spisaliśmy się (my-gracze) na medal.

Z motyką na słońce

Twórcy gry, Limbic Entertainment mieli wiele świetnych pomysłów. Urozmaicone jednostki, bohaterowie z indywidualnymi zdolnościami, ale przede wszystkim wprowadzenie rozmaitych modyfikatorów podczas walki, która stała się przez to o wiele bardziej taktyczna. Mnogość interesujących skryptów sprawiła jednak, że chyba programiści nie do końca sobie z tym poradzili. Koniec końców, świeżo kupiona gra włącza się kilka minut, tnie niemiłosiernie, a po pewnym czasie gry zacina.

Na minimalnych ustawieniach graficznych po pół godzinie grania wykorzystuje około 2,5Gb pamięci fizycznej! Tak dla jasności – mój komputer to nie jest demon prędkości, ale nigdy do tej pory nie miałem aż takiego problemu z żadną grą. Mógłbym zrozumieć to, gdyby grafika w grze była naprawdę powalająca i dopieszczona, ale szczerze to nie różni się zanadto od tej z części V, czy VI, a te działały płynnie nawet na maksymalnych detalach.

Rozpoczynamy rozgrywkę

Tak jak w poprzednich częściach, w Heroes 7 mamy do wyboru dwa typy rozgrywki – kampanie oraz potyczki. Skupmy się na razie na tych drugich.

wybór mapy

Wybór potyczki niemalże nie zmienił się od poprzednich części. Dalej mamy do czynienia z wyborem mapy, na której przyjdzie nam zmierzyć się z przeciwnikami. W Heroes 7 map tych jest jednak zdecydowanie za mało, bo zaledwie kilkanaście. Są one podzielone na Scenariusze oraz Potyczki, co jest ułatwieniem podczas wyboru, ponieważ potyczki są zwykłymi wolnymi grami, a scenariusze zawierają pewną fabułę, która może określać warunki początkowe gry, tj. frakcję, którą będziemy grać, bohatera lub miejsce startowe. Już na wstępie wiemy więc, na co się decydujemy.

W kolejnym ekranie przyjdzie nam wybrać „Lobby gry”. I tutaj twórcy nie zawiedli, dali do wyboru wszystkie możliwości ustawiania graczy oraz SI wraz ze swobodnym podziałem na drużyny. O ile pamiętam, w VI części już pojawiło się takie samo, bądź podobne rozwiązanie, co niezmiernie mnie ucieszyło. Zawsze była to bolączka grania w trybie multiplayer, kiedy nie można było znaleźć odpowiadającej sobie mapy, aby móc zagrać w wybranych przez siebie drużynach. Do tego mamy multum różnych opcji od standardowych, po naprawdę ciekawe jak Szybkość walki/SI, które opłaca się ustawić na wysoką wartość, ponieważ nawet przy 300-400% komputer nie działa tak szybko jak byśmy tego chcieli.

Jeśli chodzi o wybór zamków, to tutaj gracze nie mogą być niczym zaskoczeni – sami te zamki wybierali. Co do bohaterów to tutaj jest ich pełna paleta, wraz z rozmaitymi zdolnościami specjalnymi. Prócz niewielu wyjątków każdy może znaleźć coś dla siebie. Znajdziemy tutaj również ogromne (być może tylko dla mnie) zaskoczenie. A mianowicie wielu bohaterów z Twierdzy (zamek Orków – dla tych co nigdy w „hirki” nie grali) ma w swoich specjalnościach umiejętności związane z magią. Jak się w trakcie gry okazuje, orkowie w tej części posługują się magią w najlepsze, często nawet lepiej niż inne frakcje. wybór zamku

 Czas skopać kilka…

mapa heroes

Model rozgrywki nie zmienił się ani o jotę. Ale wątpię, by dużo osób właśnie tego oczekiwało. Mnie w zupełności to nie przeszkadzało. Co jednak ukłuło moje oczy już od samego początku? Praca kamery. A raczej możliwość sterowania nią. Możecie zapomnieć o fajnym i przejrzystym widoku z piątki.MMH7Game-Win64-Shipping 2015-12-05 23-46-24-47 Tutaj otrzymujemy zupełnie nieintuicyjne sterowanie, które często zupełnie w niczym nie pomaga. Zbliżanie terenu zakrzywia go, dając możliwość obserwowania świata niczym w grach cRPG, lecz przez to nie widzimy zupełnie nic – zasobów, lokacji, ani tego, co kryje się za ścianą, która wszystko nam przysłania. W ogólności teren rozgrywki jest bardzo ładny i dopracowany – szczegóły terenu często sprawiają wrażenie jakby do czegoś służyły, lecz są nieaktywne.

My home is my castle

Zamki w Heroes 7 są po prostu ładne. Widać, że twórcy chcieli powrócić stylem do najbardziej kultowej, trzeciej części i na moje oko to im się udało. Zamki są ładnie namalowane, statyczne, ale niezwykle klimatyczne. Podczas budowy, pojawiające się kolejne budowle sprawiają, że nasza twierdza wypełnia się i ożywa, stając potężnym, niezwyciężonym bastionem.

heroes 7 twierdza

Zamki, a raczej ich rozbudowa i możliwości są dla mnie najciekawszym punktem nowej części serii Heroes Might & Magic. Pomimo w zasadzie niewielkich zmian dokonano drastycznej zmiany na polu strategii rozbudowy. Zmieniono drzewko rozbudowy, które w poprzednich częściach było nudne i powtarzalne. W Heroes 7 mamy znacznie więcej budynków specjalnych, dających różne drobne bonusy w polu jego oddziaływań, lub podczas odwiedzania zamku przez bohatera. Rozbudowa siedlisk stworzeń również została zmodyfikowana tak, abyśmy mogli rekrutować więcej jednostek, które odpowiadają naszej taktyce, niż innych.

rozbudowa twierdzy heroes 7

Zmieniona została proporcja pomiędzy złotem potrzebnym na poszczególne budynki, a zasobami oraz pomiędzy kosztem różnych budynków, dzięki czemu kolejność budowy nie jest już taka oczywista. Jest to jedna z głównych zmian na polu rozwoju różnych strategii podczas rozgrywki. Dodano również coś, co nazywa się obroną zamku, co oznacza, że nie musimy się obawiać zostawiać pustego zamku bez obrony, aby nie przejął go wrogi bohater z jednym kusznikiem. Obrona zamku zawsze zapewnia nam kilkadziesiąt różnych jednostek obronnych, dzięki czemu można obronić się przed słabszymi armiami.

I need a hero

umiejętności heroes 7

Tytułowi „bohaterowie” nie zawodzą nas, ani nie zaskakują. Powrót do rozwoju bohatera z części piątej to jak dla mnie strzał w dziesiątkę. System jest prosty, ciekawy i umożliwia wiele ścieżek rozwoju. Każda nacja ma kilka zestawów umiejętności w zależności od tego, w czym bohater się specjalizuje, ale nie jest to żadne zaskoczenie, bowiem niemal zawsze tak właśnie było. Brakuje mi jednak nieco tej najpotężniejszej, rasowej zdolności. Wiem, że w gruncie rzeczy był to smaczek, ponieważ rzadko kiedy można było do niej dojść, ale jednak była taka możliwość. Podoba mi się natomiast to, że w zależności od bohatera, różne umiejętności mamy ograniczone na różnych poziomach, jednak nie ma żadnego ograniczenia co do ich ilości. Pojawiło się też kilka ciekawych umiejętności oraz możliwości z tym związanych. Chodzi o „Zarządcę”, czyli bohatera podpiętego do danego miasta, który daje temu miastu bonusy w zależności od swoich umiejętności. Jest to bardzo przydatne, ponieważ niektórzy bohaterowie mają umiejętność Ekonomia, która pozwala np. budować dwa budynki w trakcie jednej tury. To z kolei pozwala na jeszcze więcej strategii i planowania całej gry, zwłaszcza przy dużych mapach.

Walka

I wreszcie dotarliśmy do esencji całej gry, czyli bitew. I tutaj dokonano pozornie drobnych modyfikacji, które w ostateczności zmieniają sposób rozgrywki. Zaczynając od trybu taktycznego, standardowo można ustawić jednostki w dowolny sposób, a z umiejętnością Taktyka zwiększa nam się pole do manewru. Innowacją natomiast jest umiejętność, która pozwala na wystawienie dziewięciu jednostek na pole bitwy, co może wprowadzać zupełnie nowe taktyki grania. Zwłaszcza nieumarłymi 🙂

pole bitey heroes 7

Kolejną innowacją jest flankowanie. Polega ono na tym, że w zależności od strony, z której atakuje się daną jednostkę, dostaje ona mniejsze lub większe obrażenia. Ma więc znaczenie teraz nie dość to, z której strony zaatakujemy, ale też to, aby nasza jednostka nie mogła przypadkiem dostać w plecy. Jest to znowu kolejny element pobudzający możliwości strategiczne tej gry. Flankowanie można dodatkowo rozbudować oczywiście za pomocą odpowiednich umiejętności bohatera.

Nie będę się rozpisywał odnośnie jednostek, ponieważ te również wybieraliśmy my – gracze. Poddając je pod ocenę, uważam, że w ogólności zostały naprawdę dobrze odświeżone, nie doznałem zawodu nawet z powodu skaczącego po mapie Behemota (co w zasadzie jest zabawne), ani Troglodyty-predatora poruszającego się pod ziemią. Jeśli ktoś więc zachowa odpowiedni dystans i pozwoli twórcom na odrobinę zabawy i kreatywności, to na pewno dostrzeże w jednostkach niesamowity potencjał i oryginalność.

heroes 7 walka

Fabuła

A raczej jej brak. Szczerze mówiąc niewiele grałem w kampanię. O ile w poprzednich częściach były one wciągające od samego początku, tak tutaj już na początku otrzymujemy obraz nędzy i rozpaczy w postaci animacji 3D, która jest… stała. Postaci nie ruszają się w ogóle, a ich twarze w dziwnych grymasach patrzą się na nas, powodując strach lub obrzydzenie. Drugą kwestią są po prostu nudne zadania. Misje polegające na chodzeniu po mapie, zbieraniu surowców i walczeniu z neutralnymi potworami nie zachęcają do dalszej gry.

Bug, bug, bug, bug…

…czyli parafrazując pieśń ze skeczu Monty Pythona o mielonce, Heroes 7 wygląda jak hymn pochwalny ku błędom w grach komputerowych. Niedziałające umiejętności, działające aż nadto umiejętności, niepojawiające się w czasie bitwy jednostki, przeskakiwanie tur gracza to te najbardziej rzucające się w oczy. Boję się nawet myśleć co dzieje się w trakcie obliczania obrażeń i innych kwestiach nie widocznych dla oczu gracza. Mnogość rozwiązań, zarówno starych, jak i nowych chyba przerosła umiejętności twórców i niestety stworzyli potwora.

A propos pieśni

Tradycyjnie już grze Heroes musi towarzyszyć oryginalna muzyka. I to muzyka niezwykle klimatyczna, ciekawa, pasująca. O ile w części gier muzyki można nie zauważyć, bywa po prostu nijaka, tak w serii Heroes Might & Magic zawsze stoi ona na odpowiednim poziomie. Każda frakcja po wejściu do zamku jest uraczona odrębnym dla siebie motywem muzycznym, który dobrze nastraja do gry. Jedynym mankamentem muzycznej strony tej części jest muzyka z bitew, której po prostu nie pamiętam, leci zbyt cicho, bądź jest bardzo neutralna. Choć też być może po prostu jeszcze za mało grałem, by kojarzyć ją tak jak słynne bębny bojowe z części trzeciej.

Podsumowując

Pomimo naprawdę genialnych idei stworzenia nowego-starego Heroesa 3, w ostateczności wyszła gra, w którą ciężko w ogóle grać. Ale jest światełko nadziei, bowiem ja grałem w wersję 1.2, lecz w ostatnich dniach udało mi się zpatchować ją do wersji 1.5 i tutaj kwestia płynności i błędów wygląda nieco lepiej, choć pojawiły się innego rodzaju błędy. Twórcy muszą więc dalej naprawiać i łatać grę, a ludzie, którzy kupili ją w pre-orderze lub edycji kolekcjonerskiej muszą być nieźle wkurzeni. Jedynym dużym problemem jest więc to, że wyszła o kilka miesięcy za szybko. Sądzę, że musimy poczekać jeszcze może do końca tego roku i wtedy będzie można z przyjemnością zasiąść z przyjaciółmi do gry, na nowo próbując podbić cały świat.

Typ gry: Strategiczna gra turowa
Wydawca gry: Ubisoft
Rok wydania: 29 września 2015
Twórcy gry: Limbic Entertainment
Muzyka: Rob King, Paul Anthony Romero, Karin Mushegain
Platforma: PC