trylogia-sapkowskiego

Fragmenty Triumfu Śmierci Pietera Breughla (1562, Prado, Madryt) stanowią ilustracje okładek dla wszystkich trzech części i dobrze oddają atmosferę panującą w Trylogii.

Andrzej Sapkowski, twórca postaci wiedźmina Geralta z Rivii, przypomniał o sobie w poprzednim roku pisząc kolejną powieść o białowłosym zabójcy potworów (Sezon burz). W tym samym czasie seria gier z kuźni CD-Project, sprawiła że wielu fanów ponownie sięgnęło ze swoich półek po Ostatnie życzenie, Miecz przeznaczenia i całą sagę, aby odświeżyć sobie burzliwe dzieje Geralta i jego towarzyszy. W oczekiwaniu na najnowszą trzecią część gry komputerowej (zatytułowanej Dziki Gon, premiera w 2015 roku) warto sobie przypomnieć inne literackie dokonania Andrzeja Sapkowskiego. Szczególną pozycję w jego bibliografii zajmuje Trylogia husycka.

Jest to nieoficjalna nazwa trzech powieści: Narrenturm (superNOWA, 2002), Narrenturm_Andrzej-Sapkowski,images_product,30,83-7054-153-4Boży bojownicy (superNOWA, 2004) i Lux perpetua (superNOWA, 2006). Spaja je postać głównego bohatera Reinmara z Bielawy (zwanego też Reynevanem), śląskiego medyka (obeznanego też z wiedzą tajemną), któremu przyszło żyć w bardzo burzliwych czasach późnego średniowiecza. Jest to okres wielu niepokojów społecznych i wojen religijnych. Akcja powieści dzieje się na tle wojen husyckich (datowanych na lata 1419 – 1436) – konfliktu między czeskimi wyznawcami teologa Jana Husa (spalonego na stosie podczas soboru w Konstancji w 1415 roku), których symbolem był kielich a katolickim stronnictwem, któremu przewodniczył cesarz Zygmunt Luksemburczyk. Wydarzenia te były jedną z zapowiedzi nadciągającej reformacji w XVI w.

Od zemsty do wojny

Reynevan, z powodu słabości do płci przeciwnej, ściąga na swoją głowę wróżdę rodową całego rycerskiego rodu von Sterczów. Prywatna vendetta, w wyniku zrządzenia losu, zaczyna się mieszać ze sprawami z zakresu polityki, religii, a nawet spraw pozaziemskich. Główny bohater w wyniku swoich wyborów (często nieprzemyślanych) ląduje ostatecznie w tytułowym Narrenturmie, czyli wieży błaznów, która jest jednocześnie średniowiecznym więzieniem dla obłąkanych i symbolem beznadziejnego położenia bohatera, sytuacji bez wyjścia. W całym tym chaosie towarzyszą mu Samson Miodek i demeryt Szarlej. Pierwszy z nich jest duchem z zaświatów, który w wyniku nieudanego egzorcyzmu ląduje w ciele klasztornego idioty. Drugi jest chyba jedną z najbardziej wyrazistych postaci stworzonych przez autora (moim zdaniem nawet bardziej barwną niż Jaskier). Szarlej jest cyniczny i wyrachowany do bólu, co początkowo stawia go w totalnym kontraście z romantycznym młokosem Reynevanem. Dialogi tej dwójki są jednym z zabawniejszych punktów trylogii.

Fantasy w historii

Świat przedstawiony w trylogii jest w pewnym sensie przeciwieństwem uniwersum Wiedźmina. Tam autor wykreował świat fantasy, który jednak miał bardzo dużo cech świata rzeczywistego, przywodzącego na myśl historyczną Europę. W przypadku Trylogii sytuacja jest odmienna – czas i miejsce akcji to epoka historyczna, w której biorą udział również postacie historyczne. Bohaterowie spotkają na swej drodze m.in. Zawiszę Czarnego, całe pokolenie Piastów Śląskich, Jana Gutenberga czy też Biskupa Wrocławia Konrada (któremu autor, jak sam przyznał, nadał szczególnie demoniczne cechy). Miejsce akcji to przede wszystkim tereny dzisiejszego Dolnego Śląska i Czech, w tak swojskich miastach jak: Wrocław, Praga, Kłodzko, Ziębice czy też Frankenstein Bozy-bojownicy_Andrzej-Sapkowski,images_big,3,83-7054-167-4(obecnie Ząbkowice). Jednocześnie fabuła serii prowadzi czytelnika do wydarzeń fantastycznych, które mają swoje źródło w legendach ludowych, nie tylko ówczesnych. Nie bez znaczenia jest też fakt, iż główny bohater, poza umiejętnościami medycznymi, zna się też na okultyzmie co czasami wyciągnie zarówno jego samego jak i druhów z tarapatów, a czasami ściągnie na ich głowy zgubę. Sapkowski dość wiernie i szczegółowo opisał praktyki magiczne i rytuały, ale nawet tutaj autor zabawił się konwencją – nawet fani H. P. Lovecrafta znajdą tu coś dla siebie. W pewnym momencie pojawiają się nawet trzy wiedźmy – „absolutnie klasyczne, absolutnie kanoniczne i absolutnie anachroniczne”. Poza zaklęciami, na drodze Reynevana pojawią się też stwory i postacie z legend takie jak koboldy, nieumarli, astrale czy też wilkołak zboczeniec 🙂 Jedne przyjazne i pomocne, a inne wręcz przeciwnie.

Czarne i białe

Świat w książce jest brutalny i okrutny – w XV w. palenie na stosach stawało się powszechną praktyką. „W tych czasach nie znano słowa Litość i z imieniem Boga na ustach wyrzynano tysiące niewinnych.” Nasi bohaterowie podpadną też Świętej Inkwizycji, co skończy się szczególnie boleśnie. Jednocześnie Sapkowski unika moralizatorstwa i jednoznacznego wskazywania kto jest dobry, a kto zły. Obie strony konfliktu potrafiły wykazać się szczególnym okrucieństwem, co w efekcie wywołuje u czytelnika wrażenie iż ma w rękach Krzyżaków Sienkiewicza odbitych w krzywym zwierciadle. Szczególnie widać to w dialogu targanego namiętnościami Reynevana z Samsonem, podczas którego ten drugi odpowiada:

Wiesz, co, Reynevan? (…) Graj ty w szachy. Tam będziesz miał wszystko według gustu. Tu czarne, tam białe, a pola wszystkie kwadratowe.

Świat przedstawiony w Trylogii Husyckiej jest warty poznania, zwłaszcza jeśli miało się już kontakt z innymi dziełamiLux-perpetua_Andrzej-Sapkowski,images_product,8,83-7054-189-5 Sapkowskiego. Ilość barwnych, charakterystycznych postaci, a także niesztampowo poprowadzona fabuła, czynią Trylogię wyjątkową pozycją wśród literatury fantastyczno/historycznej. Jako pewne utrudnienie w czytaniu wskazałbym konieczność posiadania minimalnej wiedzy historycznej o średniowieczu (i nie tylko średniowieczu). Nie każdy będzie wiedział, że Jogaiła to nie kto inny jak Władysław Jagiełło, nie każdy będzie wiedział też, że bitwa pod Tannenbergiem to po naszemu bitwa pod Grunwaldem. Przydaje się także znajomość łaciny, mającej wówczas takie znaczenie jak obecnie język angielski. Autor oczywiście na końcu każdego tomu zamieszcza niezbędne wyjaśnienia, ale zaznacza że ” (…) samodzielne buszowanie po słownikach, leksykonach i encyklopediach, to wielka przyjemność, a pozbawiać czytelnika przyjemności się nie godzi.” Na pewno nie jest to lektura dla mniej cierpliwych czytelników.

Mimo powyższych uwag polecam tę serię każdemu, kto oczekuje złożonej i skomplikowanej fabuły obracającej się wokół wspaniale przemyślanych bohaterów. Śmiem twierdzić, że jakby przenieść Trylogię na srebrny ekran to mogłoby powstać dzieło porównywalne z Grą o Tron. Scenariusz właściwie już jest napisany :). Na razie możemy zadowolić się świetnym słuchowiskiem, bogato zrealizowanym z profesjonalną obsadą, która doskonale wczuła się w postacie z książki (głosów użyczyli m.in. Artur Barciś, Kazimierz Kaczor czy też Lesław Żurek w roli Reynevana).

Narrenturm, SuperNOWA, 2002
Boży Bojownicy, SuperNOWA, 2004
Lux Perpetua, SuperNOWA, 2006