Sesje RPG to specyficzny rodzaj gier towarzyskich, inny od karcianych, planszowych czy bitewnych. Tym co RPG, a także LARPy  wyróżnia, jest możliwość głębokiego wczucia się w specyficzny klimat, który może wyzwolić w nas niesamowite doznania, często zupełnie realne emocje i uczucia. Tym czym bezpośrednio, chociaż czasem zupełnie niezauważalnie, wpływa na klimat sesji RPG – jest muzyka.

fortepian muzyka

Magia dźwięku

Muzyka od wieków wpływała na ludzi inspirująco, w zupełnie różnych dziedzinach życia. Jest to taki element sztuki, który w odróżnieniu od rzeźby, malarstwa, fotografii, czy filmu (mówiąc o filmie bez muzyki) potrafi wywołać w ludziach ogromne emocje. I mogą to być niemal każde emocje, nie tylko te skrajne jak strach, radość, złość, ale bardziej subtelne jak melancholia, tęsknota, niepewność, zmieszanie. To wszystko są jedynie przykłady potężnej bazy emocji, jakie mogą być pobudzone za pomocą dźwięków. I jest to potężne narzędzie do stworzenia niezapomnianej sesji RPG.

Kontrola muzyki podczas sesji

Niektórym trudno jest sobie wyobrazić prowadzenie sesji i jednoczesne manipulowanie przy komputerze, aby zmieniać muzykę w trakcie scen. Zwłaszcza, jeśli ma to być klimatyczna sesja w mrocznym świecie średniowiecza. Stąd też do sesji różnego klimatu trzeba się inaczej przygotować. Jeśli prowadzimy świat Cyberpunka, Star Wars czy innego, bazującego na wysokiej technologii, problemu nie ma. W zasadzie możemy obok siebie postawić laptopa i dowolne przy nim grzebać. Inna sprawa ma się właśnie ze światami dawnymi, jak DnD, Warhammer, w których światło monitora może bardzo rozpraszać. W takim przypadku technologia również jest nam pomocna, należy użyć do tego smartfona z nieco przyciemnionym wyświetlaczem. Podłączamy go kablem do głośników i mamy sprawę załatwioną. Nie muszę chyba wspominać, że im lepsze mamy głośniki tym lepiej – oczywiście laptopowe w ostateczności się sprawdzą, ale najlepiej byłoby skorzystać z dobrej klasy głośników, które pozwolą uwydatnić głębię utworów.

Zarządzanie utworami

Najlepszym narzędziem do odtwarzania tego co potrzebujemy są playlisty. Można je stworzyć zarówno na komputerze (foldery, Youtube, AIMP i inne) jak i na telefonie, więc ta metoda jest uniwersalna. Sposób podziału takich playlist może być już różny.

Ja preferuję podział skojarzeniowy, emocjonalny. To znaczy, że dzielę sobie swoją bazę utworów pod względem tego, z czym mi się kojarzą i przyporządkowuję do jakiejś emocji lub stanu, np. Tajemniczość, Epickość, Odetchnięcie, Adrenalina, Napięcie itd. Zaletą tego jest możliwość wywołania w graczach dokładnie tego co chcemy niezależnie od tego jaką gramy scenę, to znaczy, że w trakcie walki mogę szybko zmienić emocje graczy z Adrenaliny na Epickość, a następnie na Bezsilność. Wadą natomiast jest to, że nie można czasem odpowiednio dobrać utworu do danego miejsca. Inaczej będzie wyglądał Mistycyzm w zagajniku druidów, a inaczej w klasztorze.

Drugi podział poznałem od swojego przyjaciela, który dzieli swoją bazę utworów na poszczególne miejsca. I jego playlisty są podpisane: Klasztor, Mroźna pustynia, Miasto, Karczma, Las itd. Niewątpliwą zaletą tego rozwiązania jest możliwość puszczenia muzyki w danym miejscu, w którym rozgrywa się scena i zapomnienia o niej. MG może się wówczas w pełni skupić się na scenie, na graczach i ma pewność, że muzyka będzie pasowała do danego miejsca. Ale tutaj z kolei pojawi się wada tego rozwiązania, kiedy w danej scenie w konkretnym miejscu zmienią nam się emocje. Wtedy już nie jesteśmy w stanie nic zrobić.

Oczywiście w obu tych sposobach pomogła by po prostu znajomość charakteru każdego utworu, ale jak już nazbieramy ich 500-1000, to nikt normalny nie będzie w stanie w biegu skojarzyć sobie utworu z daną emocją lub też miejscem. Z tego też powodu nawet jeśli wybierzemy jedną z tych opcji, dobrze jest mieć w zanadrzu trochę utworów w drugim podziale. Stąd też obok Sielanki mam playlistę Karczemne z kilkoma utworami, ponieważ wiem, że niejednokrotnie wygodniej mi będzie włączyć właśnie to, miast zmieniać co chwilę utwory tak, aby pasowały do karczemnej biesiady.

Istota klimatu

Włączenie muzyki podczas sesji jest jak włączenie muzyki w filmie (co przytoczyłem wyżej). Wyobrażacie sobie Psychozę bez pełnej napięcia muzyki Herrmanna? Albo hobbiton, bez uroczego utworu Sound of the Shire Shore’a? Wszystkie te sceny byłyby zupełnie neutralne, nie wywołały by w widzu żadnych większych emocji, nawet jeśli wzięto by najlepszych aktorów na świecie. Oczywiście nie umniejszam tutaj kinu niememu, ale jednak jego największym zadaniem było rozbawianie widza, z czym pantomima świetnie sobie radzi. W każdym razie wiecie już co mam na myśli. Wyobraźcie sobie jak opisujecie graczom przemarsz wrogiej armii, którą obserwują z ukrycia, a w tle leci główny motyw z Warhammer: Mark of Chaos; jak gracze słyszą w świątyni płomienną przemowę krasnoludzkiej arcykapłanki, wspieraną przez motyw Ironforge z World of Warcraft; jak szykujesz graczy do ostatecznego starcia z bossem i rozlegają się pierwsze dźwięki Ihojin No Yaiba z anime Sword of the Stranger. To wszystko tylko przykłady, ale każdy z nich sprawi, że gracze mogą do końca życia zapamiętać te sceny i będą je wspominać za każdym razem, kiedy spotkacie się razem na kolejnych sesjach, albo po prostu na piwie.

Konkrety

Wreszcie, kiedy już poznaliśmy sposoby wprowadzenia muzyki na sesję, chcę Wam przedstawić inspiracje, skąd możecie czerpać utwory. Nie obędzie się bez ogromnej ilości linków.

Przede wszystkim gry komputerowe oraz filmy. To jest największa baza świetnej muzyki pod konkretne wybrane miejsca lub uczucia. Muzyka, zwłaszcza do filmów, bazuje na krótkich utworach (1-6 minut), które mają pasować do jakiejś sceny/kilku scen. Z tego powodu, jeśli macie pomysł na kampanię, sprawdźcie listę filmów w podobnym klimacie do takiej sesji i zaimportujcie z nich muzykę. Muzyka z gier z kolei jest bardziej uniwersalna, ponieważ kilkanaście/kilkadziesiąt utworów zazwyczaj musi dać tło do 30-godzinnej albo i dłuższej rozgrywki. Nie mniej jednak to właśnie w grach znajdziecie najlepszą bazę muzyki do emocjonujących bitew i potyczek.

Wedle bardzo ogólnego podziału podam Wam linki do ciekawych soundtracków, z których możecie dobrać muzykę do drobniejszej klasyfikacji, jaką sobie dobierzecie:

Mistycyzm, thriller i napięcie

Mushishi –  a także nostalgia, smutek i depresja. To anime jest skierowane ku dość subtelnym, niepozytywnym emocjom. Przydatne na sesjach, w których chcemy wzbudzić u graczy refleksje podczas trudnych wyborów, ciężkich życiowych scen i konfliktów wewnętrznych.

Jaskinie, mrok i tajemniczość

Gothic 2 – z czasów dawnych cRPG muzyka była o dużo bardziej depresyjna niż dzisiaj. Instrumentarium oraz używane motywy zdecydowanie pozwalają na wczucie się w ciężki klimat nieznanych lochów, jaskiń i eksploracji mrocznych miejsc.

Baldurs Gate 1 oraz 2 – to także dużo motywów bitewnych. Soundtrack z tych gier jest najlepszą bazą do ciężkich klimatów lochów i potyczek w podziemiach.

Tajemniczość, klimaty orientalne, pustkowia, świątynie, eksploracja świata

Gothic 3 – jest tu misz-masz wszystkiego tak naprawdę, jak to w grach komputerowych. Tak więc możecie stąd wyciągnąć także motywy bitewne, czy epickie.

Eksploracja, bitwy, tajemniczość

Heroes 3 – jest to znakomita muzyka do sesji chociażby DnD, zwłaszcza w scenach walk z potworami, albo przemierzania świata. Znajdziemy tu także kilka ciekawych motywów tajemniczych, w sam raz do skradania się przez bagna albo opuszczone ruiny.

Bitwy, przygotowanie do bitwy oraz śmierć w bitwie

Sword of the Stranger – to anime ma wręcz niesamowity soundtrack, który skupiony jest na fabule, którą jest w zasadzie ciągła walka. Kompozytor jednak postarał się i odpowiednio wplecione utwory z łatwością wywołają ciarki na plecach.

Neverwinter Nights 2 – Muzyka z tej gry jest tak bogata, że aż ciężko wymienić do czego nadaje się najlepiej. W poniższym linku poszczególne utwory są podpisane właśnie ze względu na klimat, dzięki czemu będziecie mogli łatwo odszukać tego, co Wam akurat jest potrzebne.

A teraz kilka ciekawych playlist, z których warto wybrać sobie interesujące Was utwory. Przy linkach macie przedstawiony ogólny klimat playlisty:

Oczywiście są to tylko niektóre z ciekawych propozycji. Sami wiecie najlepiej, jaka muzyka jeszcze przyda Wam się na sesjach. Ważne jest natomiast, abyście zawsze rozsądnie dobierali klimat i puszczali utwory w dobrych momentach. Niekiedy także chwila ciszy po burzliwej walce może być najlepszą muzyką, kiedy zginął jakiś bohater.

Industrial

Innymi prawami rządzą się sesje Cyberpunka, Neuroshimy, czy WoD, gdzie czasy współczesne pozwalają nam na zabawy nie tylko muzyką elektroniczną, ale możemy wykorzystać całą gamę współczesnej muzyki rozrywkowej. Wyobraźcie sobie, że bohaterowie w Cyberpunku wchodzą do dużego klubu muzycznego późno w nocy, w samym środku wielkiej imprezy. W tle gra Breathe Prodigy. Gracze muszą w tłumie znaleźć pewnego gościa – handlarza informacjami. MG podgłośnia muzykę, aby gracze jeszcze bardziej wczuli się w panujący hałas i zaczęli naturalnie podnosić głos. Do sesji w świecie współczesnym lub w S-F może posłużyć nam w zasadzie wszystko, co tylko uznamy, że może aktualnie np. lecieć w radiu taksówki, którą poruszają się gracze (pop, wiadomości), w barze (blues i jazz), czy w supermarkecie (reklamy). W sytuacjach, gdzie mamy do czynienia z napięciem również mogą nam posłużyć różnego rodzaju ambienty (soundtrack ze S.T.A.L.K.E.R.’a) oraz muzyka elektroniczna (Mooze). W sytuacjach konfliktowych można włączyć chociażby Rammsteina, a na pościgi Rise Against. Oczywiście wszystko zależy od gustów MG i graczy.

Do nietypowych sesji industrialowych oraz S-F, w których mamy do czynienia nie z pościgami, strzelaniną, ale z pewną dozą mistycyzmu, postapokalipsy i filozofii, polecam OST z Deus Ex, który zawiera w sobie ponad godzinę świetnej, klimatycznej muzyki.

Do sesji, w której jest więcej rozmachu, a epickość przelewa się między graczami, którzy mają uratować planetę przed kolejnym Darthem Vaderem, można użyć OST z Mass Effect 1. Jest w nim sporo przestrzeni na penetrowanie ruin, czy jaskiń oraz odkrywanie starożytnych tajemnic (sesje rodem z Obcego lub Obcy vs Predator).

 

Dźwięki otoczenia

Oprócz muzyki, mamy do dyspozycji dźwięki otoczenia. Jest to dość ciekawa opcja, choć trzeba ją dobrze przed sesją przygotować. Najlepiej uruchomić kilka kart w komputerze, aby później móc szybko zmieniać wybrane opcje. Niestety jest to element, którym raczej nie da się sterować telefonem i choć robi naprawdę dobry klimat, to wymaga sterowania za pomocą komputera. Istnieje co najmniej kilka dobrych stron internetowych, w których można skomponować własne środowisko za pomocą dźwięków otoczenia. Dzięki temu mamy pełną kontrolę nad tym, co tak naprawdę znajduje się wokół graczy, możemy stworzyć iluzję potężnej śnieżycy, albo jedynie mroźnego wiatru wraz ze słyszanym skrzypieniem śniegu pod stopami bohaterów, a także nieskończenie wiele innych.

Polecam tą opcję każdemu, ponieważ tym również można nadać ciekawy klimat scenom, nie jest to zajmujące dla uszu i uwagi graczy tak bardzo jak muzyka i co najważniejsze, nie kłóci się z muzyką, przez co można stosować jedno i drugie naraz.

Poniżej kilka przydatnych linków do stron z narzędziami do tworzenia własnych środowisk:

http://tabletopaudio.com – jedna z lepszych stron. Oprócz narzędzia do tworzenia (Soundpad) posiada również skomponowane gotowe środowiska, jak Dungeon, Medieval Battle, Library czy Starship. Jeszcze jedną niewątpliwą zaletą jest ogromna gama klimatów, od fantasy, przez steampunk po cyberpunk i S-F.

http://www.noisli.com – prosta w obsłudze stronka z kilkoma dźwiękami. Wystarczająca, kiedy ktoś nie ma zbyt dużych wymagań.

http://www.ambient-mixer.com – tutaj również mamy dostęp do gotowych środowisk. Wszystko ma naprawdę świetne brzmienie. Minusem może być chyba tylko dostępność własnych kompozycji po zarejestrowaniu.

http://naturesoundsfor.me – spora baza dźwięków, których nie znajdziemy na żadnej innej stronie. M. in. dźwięki wielu zwierząt. Proste w obsłudze i bardzo wygodne nawet do robienia na bieżąco.

Stron tych jest więcej, podałem jedynie te, które moim zdaniem są najciekawsze, ponieważ wiele z nich jest albo niewygodna, albo w porównaniu do tych, jest bardzo uboga w dźwięki.

Na zakończenie

Jeśli potrzebujecie muzyki do sesji horroru lub ogólnie pojętej twórczości Lovecrafta, tutaj możecie znaleźć artykuł, który już ponad rok temu został napisany przez vjakvina. Zapraszam do zapoznania się.

Mam nadzieję, że skorzystacie z tych narzędzi oraz proponowanej muzyki i dzięki temu Wasze sesje będą jeszcze lepsze, a Wasi gracze jeszcze bardziej zadowoleni z grania. Jeśli macie jakieś pomysły na wprowadzenie muzyki, bądź inspiracje muzyczne, piszcie śmiało w komentarzach. Opisujcie także wyjątkowe sceny, jakie udało wam się wykreować dzięki odpowiedniej muzyce. Powodzenia!