Z pewnością wszyscy śledzicie mapę fantastycznych wydarzeń, a co za tym idzie, nie ominęła was informacja, iż w zeszłym tygodniu odbył się Pyrkon. Największy pod względem zajmowanego terenu i liczby uczestników festiwal fantastyki w Polsce. W tym roku mieliśmy zaszczyt uczestniczyć jako media na tym wydarzeniu, czego owocem jest niniejsza relacja. Zapraszamy do czytania, a po czytaniu, do przejrzenia galerii zdjęć, którą możecie znaleźć tutaj.

Dzień pierwszy – zwiedzanie Targów i kino plenerowe

Na Pyrkon udało nam się dotrzeć dopiero w piątek wieczorem, przez co udaliśmy się prosto do stoisk wystawców, a następnie do wioski piwnej 🙂 I to na tych dwóch miejscach skupimy się opisując pierwszy dzień Pyrkonu. Na jednym, z dwóch głównych placów, stanęło dmuchane Multikino, w którym, po zakupie biletów, można było obejrzeć aktualny repertuar filmowy. Na halę wystawców przeznaczony został pawilon 5, który zdołał pomieścić mnóstwo stoisk pełnych odzieży, książek, gier oraz wszelkiego rodzaju rękodzieła. Sporo z dużych wydawnictw oferowało swoje produkty w niższych cenach, dzięki czemu można było trafić kilka produktów w cenie niższej niż oficjalna. Z możliwości tej oczywiści skorzystaliśmy. Na miejscu znajdował się oczywiście tron Jakuba Wędrowycza oraz Pyrsklepik, w którym uczestnicy mogli wymieniać zebrane w konkursach punkty na pyrkonowe gadżety oraz przedmioty oddane przez sprzedawców w barter. Na piętrze znajdowała się zaś czytelnia komiksów, z której wielu pyrkonowiczów skorzystało.

Po obkupieniu się i sprawdzeniu promocji udaliśmy się do pawilonu obok, w którym mieściły się punkty gastronomiczne. Na uwagę zasługuje przede wszystkim browar Gzub, który przywiózł na wydarzenie piwa uwarzone specjalnie z okazji Pyrkonu. Można było tam skosztować takich specjałów jak Szalony Konwentowicz czy Zaspany Org. Zabawa w hali gastronomicznej trwała do późnych godzin nocnych, a przez salę co jakiś czas przepływała fala spontanicznych oklasków. Po prostu Pyrkon. Na uwagę zasługuje również plenerowe kino, na którym można było oglądać niektóre z wydarzeń na żywo, lub puszczane wieczorem filmy, jak na przykład pierwszy Mad Max. Zmęczeni specjałami spod sztandaru Gzuba, Sulimara oraz Pniewskiego udaliśmy się zbierać siły na kolejny dzień pełen wrażeń.

Dzień drugi – maskarada i koncert Percivala

Sobota jak zwykle była dniem, na który najwięcej osób wykupiło akredytację. Wysoką frekwencję można było zauważyć przeciskając się w tłoku panującym w hali wystawców, stojąc w kolejce na prelekcje, szukając wolnego stolika w strefie gastronomicznej, czy obserwując barwne stroje, w których prezentowali się uczestnicy na terenie Targów.  Pierwszą prelekcją, na którą udało nam się dostać, był panel dotyczący Historii i Fantastyki z udziałem Andrzeja Pilipiuka, Krzysztofa Piskorskiego, Bohdana Głębockiego i Łukasza Malinowskiego. Panowie opowiadali w jaki sposób podchodzą do wątków historycznych zawartych w swoich powieściach i opowiadaniach. Prelekcja interesująca, głównie ze względu na fakt, iż sporo ciekawych rzeczy można było się dowiedzieć na temat pracy pisarza.

Po prelekcji przyszedł czas na najważniejsze, dla niektórych, wydarzenie Pyrkonu, czyli konkurs cosplay znany jako Maskarada. Nagrody przyznano w kilku kategoriach:

Wyróżnienie Jury: Ork Glorf (Grzegorz Jurczyk), Sharamine i Winterlean – grupa Jelenie (Bomcyfikszyn), Boss Rider (Bartosz „Barkal” Kalista)
Prezentacja indywidualna: Sombra z Overwatch (Katarzyna Wilkołak Kamińska)
Prezentacja grupowa: Zła Królowa i Królewna Śnieżka (Shina Lironi, LinaSakura z Once Upon a Time)
Projekt własny: Kostium smoka Ran Bioengineered Dragon (Ailish Robi Rzeczy)
Najlepszy cosplay: Senua z Hellblade (Margaret)
Grand Prix: Alexstrasza z serii World of Warcraft (Kurumi)

Punktem programu, który również zgromadził spora publiczność, był występ zespołu Percival wraz z teatrem Avatar. Grupa była odpowiedzialna za nagrania instrumentów ludowych do trzeciej odsłony gry o przygodach Wiedźmina, a niektóre zawarte w grze kawałki, były oparte na ich interpretacjach ludowych utworów. Podczas sobotniego koncertu, właśnie te utwory można było usłyszeć na żywo.

Wieczór zakończyliśmy zaś udziałem w prelekcji Marii „Rentgen” Lengren, zatytułowanej Komiks Erotyczny. Przed wejściem musieliśmy okazać dowody osobiste, na potwierdzenie swojej pełnoletności. Sam zaś wykład zaprezentował nam historię ilustracji erotycznych od rycin Franza von Byrosa, aż po bardziej współczesne ilustracje i komiksy. Mogliśmy posłuchać o czasach cenzury komiksu, dowiedzieć się jak rysownicy erotyki wpłynęli na dzisiejszy świat komiksu i kto zaprojektował strój Wonder Woman, a także poznać trudne początki kariery kobiet w tej branży. Trzeba przyznać, że wykład był bardzo ciekawy, a ograniczenia wiekowe sprawiły, iż wpuszczono publiczność, która faktycznie była zainteresowana tematem. Choć w obliczu wielu zaprezentowanych grafik nie dało się zachować poważnie. Po dniu spędzonym na prelekcjach, wydarzeniach, fotografowaniu i degustacji stwierdziliśmy, iż warto by zebrać siły na kolejny dzień.

Dzień trzeci – Legendy Polskie i wyprzedaże

Ostatni dzień Pyrkonu, trwał w tym roku do godziny 18. Postanowiliśmy go rozpocząć od polowania na okazje w hali wystawców i fotografowaniu terenu Targów oraz jego uczestników. Następnie wybraliśmy się na świetną prelekcję Leszka Błaszkiewicza, zatytułowaną „Czas i przestrzeń w fizyce i fantastyce”. Podczas niej poznaliśmy teorię stojące za takimi zjawiskami jak upływ czasu, podróże w czasie, przejście w nadświetlną, teleportacja kwantowa i wiele innych oraz poznaliśmy pozycje literatury fantastycznej, w których dane zjawisko zostało wykorzystane przez autora. Był to bardzo ciekawie poprowadzony oraz pełen wiedzy wykład, dzięki któremu uzupełniliśmy naszą książkową listę o kolejne tytuły, które musimy kiedyś przeczytać.

Następnie wybraliśmy się na spotkanie z twórcami krótkometrażówek, Legendy Polskie – Allegro. Mogliśmy oglądać tytaniczną postać Tomasza Bagińskiego, unoszącą się nad pozostałymi gośćmi i usłyszeć zarówno o tym jak pracowało się twórcom podczas kręcenia filmików, jak i usłyszeć o planach na przyszłość. A te są naprawdę imponujące, ponieważ ekipa odpowiedzialna za Smoka, Jagę czy Bazyliszka przymierza się pełnometrażowej produkcji o Twardowskym. Jesteśmy niesamowicie ciekawi jak potoczą się losy projektu i trzymamy za twórców kciuki.

Po tak interesujących prelekcjach oraz dobrych wiadomościach, musiała przyjść kolej na rozczarowanie, którym była pseudohistoryczna prelekcja Marcina Sokołowskiego o Alkoholowych dziejach Polski. Pełna zmyślonych informacji lub faktów naciąganych pod tezę oraz żałosnych prób obrażania publiczności, celem wywołania jakiejś reakcji, sprawiła że wyszliśmy z wykładu z niesmakiem i zdecydowanie odradzamy udział w punktach programu organizowany przez tego prelegenta. Na szczęście Pyrkon jeszcze się nie skończył, choć na Targach zrobiło się już zdecydowanie luźniej. Odwiedziliśmy więc interesujące wystawy takie jak prace Jakuba Różalskiego, wystawy różnego rodzaju figurek min. ze świata Gwiezdnych Wojen, Marvela czy Transformers, konkurs malowania figurek z gier bitewnych, Tron Jakuba Wędrowycza czy malowany podczas wydarzenia Pyrkonowy Mural. Stamtąd udaliśmy się do pawilonu pełnego fantastycznych wiosek w tym tolkienowskiej, postapo czy rosyjskiej. Niedaleko stamtąd było do wypożyczalni planszówek, która ostatniego dnia nadal tętniła życiem. Zaś o wiele mniej osób pojawiło się w bloku gier komputerowych.

Podsumowując, był to kolejny udany Pyrkon. Gżdacze pomagali uczestnikom znaleźć miejsca, a samo wejście na wybrane prelekcje odbywało się sprawnie, biorąc pod uwagę ilość uczestników. A tych było ponad 43 tysiące. To naprawdę imponująca liczba, z którą udało się uporać organizatorom. Oczywiście nie każdemu udało się wejść na upatrzone prelekcje czy wydarzenia, zwłaszcza iż w trosce o bezpieczeństwo uczestników, nie wolno było siadać poza wyznaczonymi miejscami. Sporo wydarzeń odbyło się w bardzo dobrze dostosowanym pawilonie 15, zaś niezbyt dobrze przystosowany budynek 14, został oddany w całości blokowi gier fabularnych. Poprawiło się również jedzenie, które niestety nadal składa się z samych fast foodów, jednakże są one zdecydowanie lepszej jakości niż w latach poprzednich. W tym roku po raz pierwszy gżdaczom pomagał Pokojowy Patrol, który bardzo dobrze wywiązał się z powierzonego im zadania. Cieszymy się, iż organizatorzy wyciągają wnioski z lat poprzednich, cały czas poprawiając jakość organizacji oraz dorzucając do programu kolejne atrakcje. Szkoda tylko, iż hala gastronomiczna nie została zlokalizowana w centralnym punkcie wydarzenia, czyli w pawilonie 5A, obok którego bez przerwy przechodzą uczestnicy. Wtedy byłby idealnym miejscem dla mediów 🙂