W sklepach pojawił się szósty już z kolei zbiór opowiadań Andrzeja Pilipiuka. A ten po raz kolejny, udowadnia nam, że jest w świetnej formie i wcale nie ma zamiaru rezygnować z wypracowanego przez lata stylu.

reputacja-pilipiuk

Zbiór opowiadań Reputacja został wydany w oprawie charakterystycznej dla nowych książek Fabryki Słów. Okładka zaś została idealnie dopasowana do tytułowej opowieści, gdyż dominują na niej zimne kolory, a także cień śmierci, padający z okularów lekarza. Głównym bohaterem tytułowej Reputacji jest znany już fanom autora Doktor Skórzewski. Tym razem wyruszył on do Norwegii, gdzie pomoże swojemu koledze, rozwiązać zagadkę tajemniczych śmierci, które dziwnym trafem omijają lokalne leprozorium. Tym kolegą jest oczywiście postać historyczna, czyli doktor Gerhard Armauer Hansen, który w historii zapisał się jako odkrywca prątka trądu.

Recenzja zbioru opowiadań Reputacja

Drugim bohaterem, którego przygody przyjdzie nam śledzić w pozostałych czterech opowiadaniach, jest Robert Storm. Tutaj poznajemy go jako studenta archeologii, któremu w ręce wpada podejrzana szachownica. Andrzej Pilipiuk jak zwykle bardzo dobrze operuje językiem, przez co czytelnik ma wrażenie jakby przygody doktora pisała zupełnie inna osoba niż przygody Roberta. W Reputacji pojawia się sporo skomplikowanego lub przestarzałego już słownictwa, a akcja rozkręca się dość ospale, powoli dodając do historii kolejne elementy, które doktor zauważa, lecz zwleka z wydaniem ostatecznego osądu zanim nie będzie miał absolutnej pewności co do swojej racji. Robert zaś, charakteryzuje się naiwnością i skłonnością do ryzyka, przez co momentalnie podejmuje decyzje, licząc się z ich możliwymi konsekwencjami. Akcja zaś posuwa się do przodu dynamicznie, a język skierowany jest do czytelnika zdecydowanie młodszego niż w przypadku Reputacji.

Reputacja, wydawnictwo Fabryka Słów

Przygody Roberta, będziemy mieli jeszcze okazję prześledzić w kolejnych opowiadaniach. Hitler w Szklanej Kuli jest zdecydowanie najzabawniejszym z nich, zwłaszcza ze względu na tytułowy artefakt, którego zagadkę będzie musiał rozwiązać Storm. W Naszyjniku, czytelnicy będą mieli okazję dowiedzieć się nieco więcej, o skomplikowanej relacji łączącej Roberta i Martę, gdyż związkiem tego z pewnością nie można nazwać. Jednakże, opowiadanie to jest w moim odczuciu najsłabszym z całej piątki.

Na koniec zostawiono czytelnikowi najdłuższe oraz najsmutniejsze opowiadanie Wielbłądzie masło. Robert dowie się nieco o zwyczajach Cyganów, gdyż tym razem zlecone mu zostanie odnalezienie cygańskiego kociołka. Tytułowe zaś masło ma niewielki udział w powieści i wiąże się z nim raczej smutna historia. Zresztą całe opowiadanie ma dwa fabularne ciągi. Jeden rozgrywa się współcześnie i opisuje postępy Roberta w poszukiwaniu kociołka, drugi zaś opowiada przygody wędrującej po Polsce grupy cyrkowej, zaś akcja rozpoczyna się we wrześniu 1939, kiedy to trupa próbuje sobie radzić z trudami wojny. Andrzej Pilipiuk z tak mało interesującego tematu jakim jest cyrk, wyciągnął tak wiele, że czytelnik wczuwa się problemy cyrkowców oraz zaczyna rozumieć na czym polega ich praca. Wielbłądzie Masło czyta się bardzo dobrze i jest w moim odczuciu najciekawszym z całej piątki.

robert-storm-pawel-skorzewski-pilipiuk-reputacja

Historie zawarte w Reputacji trzymają poziom dotychczasowych zbiorów opowiadań. Mniej tutaj jednak ogólnie pojętej fantastyki, niż chociażby w moim ulubionym Rzeźniku Drzew. Nie brakuje jednak niebanalnych historii, zabaw z językiem czy żartów odwołujących się do historii czy medycyny. A ponieważ książkę można kupić niemalże wszędzie, poczynając od księgarni, a kończąc na kioskach czy sklepach spożywczych, z pewnością warto ją nabyć i zagłębić się w świat przygód doktora Skórzewskiego i Roberta Storma. Jeżeli przygody jednego nie przypadną Wam do gustu, to drugi z pewnością będzie miał coś innego do zaoferowania. Reputacja Andrzeja Pilipiuka z pewnością nie ucierpiała na wydaniu tego zbioru opowiadań. Czekamy teraz na powieśc, napisaną wspólnie z Andrzejem Sapkowskim 😀