Wydany w 1995 roku film anime Ghost in the Shell będzie obchodzić 18 listopada swoje dwudzieste urodziny. Przez większość widzów jest najczęściej kojarzony jako „główna inspiracja Matrixa” braci Wachowskich. Owszem, pewne podobieństwa i wątki narzucają się same, ale japoński protoplasta bardzo dobrze funkcjonuje w światowej wyobraźni jako odrębne i niezależne od Matrixa przedsięwzięcie, a sam film jest tylko częścią całego uniwersum (czy też mangi), które zasługuje na szersze omówienie …

gits

… a do opisania jest dużo bo świat wykreowany przez Masamune Shirowa odwołuje się do całej palety barw, emocji i porusza liczne wątki będące aktualnie częścią życia każdego człowieka, takich jak miłość, strach o najbliższych czy też dogłębne poznanie swojego ciała jak i umysłu. Natomiast takie zagadnienia jak kontrola nad własną prywatnością, etyka korzystania z internetu czy też ochrona przed cyberprzestępczością w połowie lat 90. dopiero pojawiały się na horyzoncie, a dzisiaj są już częścią otaczającej nas rzeczywistości. Jednak zanim udamy się w podróż do Japonii a.d. 2029 musimy się najpierw cofnąć do … XVII – wiecznej Francji.

Myślę więc jestem – tą filozoficzną maksymę Kartezjusza zna większość ludzi. Odnosi się ona do odwiecznego metafizycznego dylematu, który gnębi filozofów od starożytności – jaka jest relacja między ciałem a duszą? Kartezjusz podejrzewał, że musi być jakiś „łącznik” między tymi dwoma substancjami (przypuszczał, że taką rolę odgrywa szyszynka). Tutaj tylko wspomnę, że Kartezjusz poległ przy tych rozważaniach, przyznając w jednym z listów do swojej wielbicielki, że „unia umysłu i ciała najlepiej jest rozumiana, gdy się o niej w ogóle nie myśli, i że stanowi przypuszczalnie jedną z tych tajemnic, które muszą być zaakceptowane bezrefleksyjnie„. Twórcy Ghost in the Shell podnieśli tę rękawicę i zaproponowali własne, bardzo oryginalne rozwiązanie tego dylematu.

DUSZA W PANCERZU

Manga wprowadza widza w świat stosunkowo bliskiej przyszłości, kiedy to rozwój technologii doprowadził do powstania wysoce zaawansowanych technologicznie maszyn i cyborgów. Naukowcom udało się odseparować tytułowego „ducha” od ciała, które może być wymienione na inne lub może podlegać udoskonaleniu dodatkowymi mechanizmami lub elektroniką. Innymi słowy – nawet gdy ciało (Pancerz) ulegnie zniszczeniu to istota pozostanie sobą jeśli esencja (Duch) pozostanie nienaruszona. W tym świecie mózg istoty jest częścią większej całości (czegoś w rodzaju „umysłowej sieci”) i staje się całym złożonym mechanizmem, łamiąc kartezjański dualizm, co powoduje daleko idące konsekwencje. Na przykład możliwe staje się w takiej sytuacji oddziaływanie na bodźce zmysłowe innej osoby (tzw. ghosthacking) i „pokierowanie” jej do popełnienia przestępstwa albo wykasowanie nieświadomemu delikwentowi wspomnień i „wklejenie” nowych.

968full-ghost-in-the-shell-screenshot

Kadr z filmu Ghost In The Shell, z 1995 r. w reżyserii Mamoru Oshiiego

Cechy opisane powyżej są domeną cyborgów – ludzi, którzy przynajmniej częściowo mają sztuczne ciało. I to właśnie cyborgiem jest główna bohaterka sagi, wokół której obraca się fabuła – major Motoko Kusanagi – charyzmatycznej oficer Sekcji 9., instytucji powołanej do walki z terroryzmem i to głównie tym o charakterze cyberprzestępczym. Sekcja ma dużo obowiązków – przyszła Japonia nie jest oazą spokoju – poza wspomnianą cyberprzestępczością powszechnym zjawiskiem jest też szpiegostwo na rzecz innych państw i destabilizacja porządku publicznego przez pojedyncze jednostki. Do tego dochodzi (w drugim sezonie serialu Stand Alone Complex) exodus uchodźców z państw sąsiednich objętych pożogą wojenną i kumulacja nowych konfliktów społecznych. A właśnie, zapomniałem jeszcze dodać, że ludzkość jest po III i IV Wojnie Światowej…

SAMOTNY BASTION

Jak widać Sekcja na brak pracy narzekać nie może. Poza Kusanagi najważniejszymi postaciami w „Dziewiątce” są dyrektor Daisuke Aramaki – starszy od reszty, ale też bardziej doświadczony dowódca, podejmujący strategiczne decyzje; Batou – oficer, cyborg, były weteran wojenny, bliski przyjaciel głównej bohaterki; Togusa – człowiek, jedyny obok dyrektora całkowicie wolny od modyfikacji w swoim ciele i Ishikawa – brodaty informatyk o nie do końca wyjaśnionym statusie – człowiek/cyborg. W założeniu skład sekcji jest mieszaniną cyborgów i ludzi, co ma uodparniać na ataki z różnych stron (cyborgi są znacznie lepiej wyposażone do celów rozpoznawczych i militarnych, ale są też podatne na cyberhacking).

Sama Pani Major jest postacią bardzo złożoną, która dopiero z czasem odkrywa cechy swojego charakteru przed widzem. W pierwszym filmie poznajemy ją jako introwertyczną jednostkę, o dość chłodnej osobowości, bliższej robotowi niż człowiekowi. Twardo jednak wykonującą powierzone jej zadanie – pościg za tajemniczym terrorystą/hakerem Puppet Masterem. Dopiero w serialu Stand Alone Complex twórcy przedstawili jej bardziej ludzkie cechy, a w drugim sezonie ( o podtytule 2nd Gig) zdecydowali się nawet przedstawić jej tragiczną przeszłość. Cechuje ją też odwaga i lojalność wobec podwładnych i szefowi – nieraz ląduje w samym środku wymiany ognia i nie daje się wówczas ponieść emocjom (pamiętajmy, że cyborg to nie robot).

Sekcja ma też do dyspozycji najnowsze technologie, co czyni ją łakomym kąskiem dla polityków chcących ją wykorzystać do swych egoistycznych celów. Dyrektor Aramaki wraz ze swoimi oficerami nie jest skory do łamania zasad, co nie raz doprowadzi do ostrego konfliktu funkcjonariuszy z przełożonymi.

SANKTUARIUM

Cała saga rozrosła się do wielkich rozmiarów. Zacząć trzeba w ogóle od faktu, iż już przed filmem istniał komiks, opublikowany po raz pierwszy w magazynie Young Magazine i ukazywał się od kwietnia 1989 r. do listopada 1990 r. Egzemplarze te zostały zebrane w tomie Ghost In The Shell: Solid Box w 2000 r. Egzemplarze papierowej mangi ukazały się też w tomach (jako tzw. Tankobony czyli samodzielne księgi) pierwszy w 1991 r., drugi Kōkaku kidōtai 2: Manmachine Interface w 2002 r. i trzeci Kōkaku kidōtai 1.5: Human-Error Procesor w 2003 r. Zostały też wydane w Polsce przez wydawnictwo Japonica Polonica Fantastica.

Seria zasłynęła na świecie dopiero dzięki pełnometrażowemu filmowi Ghost In The Shell (reż. Mamoru Oshi) z 1995 r., który został przywołany na początku artykułu i to właśnie ten film jest uznawany za najbardziej ikoniczny z całej serii. Główna oś fabularna obraca się wokół pościgu Major Kusanagi za tajemniczym przestępcą/hakerem – Władcą Marionetek. Film został bardzo dobrze przyjęty (95% średniej ocen na serwisie Rotten Tomatoes!) i to pomimo skomplikowanego przesłania, licznie poruszanych zagadnień filozoficznych i dość mrocznej atmosfery przyszłego świata nad którym unosi się aura dystopii z jednej strony i cybernetycznej anarchii z drugiej. Warto też wspomnieć, iż był to pierwszy film anime, który zadebiutował na pierwszym miejscu listy Billboardu w dniu premiery w kategorii video. Wielkie wrażenie robiła też muzyka autorstwa Kenji Kawai, w szczególności w scenie znanej jako „narodziny cyborga”, gdzie został użyty chór śpiewający w starym japońskim języku Yamato.

Z filmów pełnometrażowych wymienić jeszcze należy kontynuację – Ghost In The Shell 2: Innocence, w mojej opinii jeszcze trudniejszą i bardziej skomplikowaną niż część pierwsza (dość powiedzieć, że Kusanagi prawie w ogóle się tu nie pojawia) i świeży bo z lutego 2015 r. Ghost In The Shell: The Movie, który również jest kontynuacją, ale tym razem serialu  – Ghost In The Shell: Arise.

Sekcja 9. w komplecie l-p: Paz, Borma, Saitou, Batou, Motoko Kusanagi, Togusa, Aramaki i Ishikawa

Sekcja 9. w komplecie l-p: Paz, Borma, Saitou, Batou, Motoko Kusanagi, Togusa, Aramaki i Ishikawa

No właśnie, seriale. Wspomniany powyżej Arise cofa widza do wydarzeń wcześniejszych, jeszcze sprzed dołączenia Kusanagi do Sekcji 9. Seria składa się z pięciu filmów, które ukazały się w latach 2013 – 2015, wyreżyserowanych przez Kazuchika Kise. Jednak szczególną pozycję w tej kategorii zajmuje seria odcinków Stand Alone Complex (reż. Kenji Kamiyama) składająca się z dwóch sezonów. I osobiście to właśnie od tego serialu polecam rozpocząć przygodę z Sekcją 9. Film Mamoru Oshiego może być dość trudny i „ciężki” dla początkującego widza. Stand Alone Complex choć nie rezygnuje z poważnych tematów politycznych i społecznych, to jednak pokazuje członków Sekcji również w bardziej intymnych i „codziennych” relacjach (cyborgi też mają życie prywatne :)). Pozwala też na lepsze poznanie głównych bohaterów – ich lęków, obsesji i namiętności. No i oczywiście serial oferuje świetne sceny akcji i walki, a sposób rysowania pięknie łączy klasyczną „starą” mangę z świeżą kolorystyką i dynamicznymi ujęciami, rodem z XXI wieku. No i znowu obrazkom towarzyszyła świetna muzyka, tym razem w wykonaniu Yoko Kanno.

Do całego tego zestawu dochodzi jeszcze seria gier komputerowych (głównie na Play Station), a także nowel opartych na samych serialach. Jak widać świat Ghost in the Shell jest na tyle duże, że aby go dogłębnie poznać trzeba byłoby znaleźć bardzo dużo czasu. Moim zdaniem warto ten czas poświęcić ponieważ saga w rzadko spotykany sposób łączy tak wiele różnych filmowych światów jak z jednej strony świetną, wartką akcję i dość duży intelektualny ładunek, który każe nam się dłużej zastanowić nad tym dokąd zmierza ludzki gatunek, ale też i my sami jako pojedyncze jednostki.